Orgazm – zapomniany język kobiecego ciała
Orgazm kobiety to nie tylko szczytowanie – to język ciała, który przez dekady był ignorowany, tabuizowany, a często błędnie rozumiany. Choć niemal każda kobieta ma zdolność jego przeżywania, według badań aż 1 na 3 Polki przyznaje, że nigdy nie osiągnęła orgazmu podczas seksu z partnerem. Jeszcze więcej twierdzi, że zdarza im się go udawać.
Dlaczego? Bo orgazm to nie tylko kwestia ciała. To również bezpieczeństwo, obecność, brak presji i znajomość siebie. A tego kobiety często się dopiero uczą – w kulturze, która długo milczała na temat ich przyjemności.
Co się dzieje w ciele, gdy przyjemność wybucha?
Orgazm to potężna kaskada neurologiczna – mózg uruchamia aż 30 różnych rejonów, m.in. odpowiedzialnych za emocje, ruch i… ból. Właśnie dlatego po orgazmie często czujemy się rozluźnione, zaspokojone i spokojne.
Podczas orgazmu:
- serce przyspiesza nawet do 150 uderzeń na minutę
- uwalniane są endorfiny, oksytocyna i dopamina – naturalne „lekarstwa” na stres i ból
- wzmacnia się odporność i poprawia krążenie
„Orgazm to najtańsza terapia świata” – powiedziała kiedyś Betty Dodson, artystka i edukatorka seksualna. I coś w tym jest.
Rodzaje orgazmów – czyli nie tylko łechtaczka
Najczęściej mówi się o orgazmie łechtaczkowym, ale kobiece ciało potrafi o wiele więcej. Oto rodzaje orgazmów, które potwierdza nauka i doświadczenie kobiet:
- Pochwowy – przez penetrację i stymulację punktu G
- Sutkowy – przez pieszczoty piersi
- Analny – przez uważną i świadomą eksplorację
- Psychogenny – osiągany przez fantazję, dotyk słów lub myśli
- Wielokrotny – jeden po drugim, jak fala po fali
Niektóre kobiety są w stanie doświadczyć orgazmu bez dotyku – poprzez oddech, napięcie mięśni dna miednicy, a nawet… śnienie.
Orgazm to zdrowie
Kto powiedział, że dbanie o zdrowie musi być nudne? Regularne orgazmy: obniżają ciśnienie krwi, zmniejszają napięcie mięśniowe, łagodzą bóle menstruacyjne, poprawiają sen i nastrój, a nawet zmniejszają ryzyko chorób serca.
Nie trzeba wcale zakładać sportowego stanika. Bieżnia czy orgazm? Bieżnia: pot, wysiłek, motywacja. Orgazm: łóżko, czułość, eksplozja endorfin. Co wybierasz?
Ciekawostki, o których nie mówi się głośno
- Orgazm może wystąpić podczas porodu – tzw. orgazmiczne rodzenie to rzadkie, ale realne zjawisko.
- W starożytnej Grecji kobiecy orgazm uważano za niezbędny do poczęcia dziecka.
- Niektóre kobiety mogą przeżyć orgazm przy stymulacji stóp lub brwi – to tzw. mapa erotyczna ciała.
Podsumowanie
Orgazm to nie luksus ani kaprys – to naturalna część kobiecego zdrowia i życia. Jego moc wykracza daleko poza chwilową przyjemność, wpływając na nasze ciało, emocje i poczucie własnej wartości. Im lepiej poznajemy siebie, tym pełniej możemy doświadczać przyjemności – bez wstydu, za to z czułością.

